piątek, 20 maja 2016

Książka vs film

W swoim życiu przeczytałam wiele książek i jeszcze czeka na mnie sporo ciekawych tytułów. Jednak dzisiaj chciałabym zagłębić się bardziej w powieść Ricka Yancey'a "Piąta fala".

Przyznam szerze, że początek książki dla mnie jest nudny. Akcja zaczyna się dopiero z poznawaniem nowych postaci i ich punktu widzenia. "Piąta fala" jest podzielona na kilka rozdziałów widzianych oczami różnych bohaterów. Taki zabieg wykonany przez autora nadaje powieści różnorodność, a przede wszystkim zainteresowanie czytelnika. Nie chcę zdradzać za wiele dla osób które nie czytały, jednak nie obędzie się bez małych spoilerów. Mianowicie najciekawsza akcja według mnie zaczyna się, gdy Cassie poznaje Evana. Nie od razu można się domyśleć kim naprawdę jest chłopak i jakie tajemnice skrywa.
W książce jest wiele poruszanych wątków jednak głównym na którym opierają się obydwie część jest złożona obietnica, którą bohaterowie mimo często z założenia przegranej pozycji chcą za wszelką cenę wypełnić.
Świat postaci "Piątek fali" z początku nie różni się od naszego ukochanego pochłoniętego przez nowoczesną technologię życia. Z biegiem czasu wszystko się zmienia i uświadamiamy sobie, że raczej nie czeka na nas najazd obcych z innych planet i nie możemy porównywać się z bohaterami, aczkolwiek musimy postawić sobie pytanie, czy tak jak główne postacie z książki walczylibyśmy za wszelką cenę, aby dotrzymać danego słowa?


Powieść doczekała się ekranizacji, którą z miłą chęcią obejrzałam. Byłam nastawiona pozytywnie do filmu, ale niestety nie sprostał moim oczekiwaniom. Moim zdaniem scenarzyści pominęli najważniejsze kwestie z książki. Niestety rozczarowało mnie to, iż najistotniejsze sprawy za które bohaterowie walczyli zmieniono je nie do poznania.
Film jako odrębny nie porównywalny z książką nie jest zły, jednak gdy bierzemy się za stworzenie obrazu filmowego na  podstawie dzieła literackiego starajmy się przekazać to jak najrzetelniej. Mam wrażenie, że autorzy filmu nawet nie przeczytali książki.


Dla ciekawych zamieszczam zwiastun filmu, jednak uprzedzam, że może wpłynąć za bardzo na wyobraźnie :D 

Jeśli miałabym wybierać w tym starciu wygrywa zdecydowanie książka!


Miłego weekendu,
Merli!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz